Jesień potrafi zaskoczyć kierowców. Rano bywa chłodno, po południu pada deszcz, a na drodze zalegają mokre liście. To dobry moment, żeby przyjrzeć się oponom – niezależnie od tego, czy jeździsz swoim autem od lat, czy właśnie kupujesz kolejne.

Zacznij od stanu opon

Sprawdź głębokość bieżnika, ale nie poprzestawaj na jednym pomiarze. Obejrzyj całą szerokość opony: nierówne zużycie może być sygnałem, że warto skontrolować zawieszenie lub ustawienie kół. Zwróć też uwagę na pęknięcia, wybrzuszenia i inne uszkodzenia boków opony. Jeśli coś budzi wątpliwości, pokaż koło specjaliście.

Kontroluj również ciśnienie – najlepiej na zimnych oponach i według wartości zalecanych dla Twojego samochodu. Zbyt niskie lub nierówne ciśnienie pogarsza prowadzenie auta i przyspiesza zużycie ogumienia.

Kiedy pomyśleć o zmianie opon?

Nie trzeba czekać na pierwszy śnieg, żeby zaplanować wizytę u wulkanizatora. Jeśli korzystasz z dwóch kompletów, obserwuj pogodę i umów wymianę przed okresem częstych przymrozków. Jeżeli masz opony całoroczne, sprawdź ich stan równie dokładnie – sam napis „całoroczne” nie oznacza, że zużyta opona dobrze poradzi sobie na mokrej lub śliskiej drodze.

W Polsce nie ma ustawowego obowiązku zakładania opon zimowych. To jednak stan opon i warunki, w których jeździsz, powinny decydować o przygotowaniu samochodu do chłodniejszych miesięcy. Warto zrobić to wcześniej, kiedy można spokojnie sprawdzić ogumienie i wybrać dogodny termin wymiany.